Nie zaczęło się od korekty tekstów
Zaczęło się od ciekawości.
Od pytań o ludzi, którzy byli przede mną.
Od rodzinnych historii, które czasem pojawiały się przy stole, a czasem ukrywały się w starych zdjęciach, dokumentach i pamiątkach.
Im bardziej zagłębiałam się w genealogię, tym częściej odkrywałam, że za datami i nazwiskami kryją się prawdziwe opowieści.
Między genealogią a słowami
Z jednej strony fascynuje mnie odkrywanie rodzinnych historii.
Z drugiej – język.
Lubię porządkować teksty, poprawiać je i sprawiać, by czytało się je lekko
i przyjemnie.
Z czasem połączyłam te dwa światy.
Dlatego powstało DNA Tekstu
Pomagam autorom uporządkować teksty i nadać im ostateczny szlif.
Szczególnie bliskie są mi wspomnienia, historie rodzinne i opowieści, które mają zostać
z nami na dłużej.
Bo wierzę, że każda rodzina ma historię wartą opowiedzenia.